Weź za darmochę zawieszkę dla psa: )

Sylwester zbliża się wielkimi krokami. Nie jest to szczególnie przyjemny czas dla zwierząt, zarówno dzikich jak i domowych. Niektórzy z Was się z tego śmieją, inni wyszydzają i nie podchodzą poważnie do tematu – jednak my doskonale wiemy jak dramatycznie wzrasta liczba zaginionych zwierząt w okresie około-sylwestrowym. Mnóstwo z niż niestety ginie, czy to pod kołami samochodów, czy z innych powodów – warto poczytać jak zachowują się w tym czasie np. ptaki.
Coraz więcej miast dołącza do grupy tych, które podczas imprez miejskich nie strzelają, zamieniając fajerwerki na lasery.
My, szczerze mówiąc, wolelibyśmy, aby na miejskich imprezach przez tą chwilę strzelano, a za to wprowadzono zakaz używania fajerwerków w każdym innym momencie. Bo o ile na kilka minut huku można się przygotować, o tyle na strzelanie przez dwa tygodnie, byle gdzie, o każdej porze – już nie.

Zatem uważajcie na swoje zwierzęta. Sugerujemy, aby w tym czasie podwoić ilość zabezpieczeń stosowanych na spacerach – szelki+obroża+identyfikator/adresówka.

I właśnie w kwestii adresówki piszemy ten post.

Otóż, wraz ze Sklep Zoologiczny Terrier Reda postanowiliśmy rozdać Państwu najprostsze ale skuteczne adresówki, które bardzo prosimy abyście zaczepili do obroży Waszych psiaków. Napiszcie tam numer telefonu do Was, bo nie znacie dnia ni godziny, kiedy spłoszony petardą pies wyrwie się Wam i ucieknie. Dajcie mu możliwość szybkiego powrotu do domu.

42 km biegiem na rehabilitację dla Arturka

Kontynuujemy pomoc dla małego Arturka cholera na Zespół Pradera-Williego.
W pomoc włączył się się Pan Patryk Janicki, człowiek, który raz już bardzo pomógł swoim bieganiem dziewczynce chorej na wrodzoną łamliwość kości, potem uległ poważnej kontuzji, by wrócić i znów pomagać! Tym razem Patryk przebiegnie 42 km i 195 m – czyli maraton – w Atenach, tam gdzie dzieje maratonu mają swój początek. Obiecuje, że przebiegnie każdy kilometr dla naszego Arturka, więc trzymajcie kciuki, informujcie kogo tylko możecie, nagłaśniajcie, bo to wszystko na rehabilitację dla malucha: ) I pamiętajcie, każda dycha sie liczy!: )

Akcja kaczucha; )

Wiele osób w ostatnim czasie, a mamy początek pięknej jesieni, udostępniło zdjęcie traktujące o tym, czym należy karmić kaczki i inne ptaki wodne.
I bardzo fajnie, bo warto mieć na ten temat wiedzę. Warto też wiedzieć, że to samo tyczy się innych ptaków. A najważniejsze co trzeba wiedzieć to to, że karmienie najlepiej zacząć dopiero wtedy, gdy nadejdą mrozy i śnieg. Wcześniej dajemy ptakom info, że mają tu zajefajną wyżerkę i nie ma po co odlatywać, bo będzie gites.
Zdajemy sobie jednak sprawę z tego, że nie dotrzemy z tą informacją do wszystkich, bo pomimo prób, nadal niektórzy będą patrzeć na nas jak na kosmitów. Wiemy, że karmienie kaczek to całoroczna frajda dla Waszych Pociech, dlatego przygotowujemy się do „Akcji Kaczucha” ; )
Pamiętajcie, chleb jest szkodłiwy dla ptaków.. Nie karmcie ptaków chlebem, a już z pewnością nie karmcie ich chlebem starym, broń Boże spleśniałym. Wszystko to spowoduje nic innego, jak tylko choroby, a czasami i śmierć tych pięknych ptaków. Uczmy Kochani nasze dzieci tego, jak być odpowiedzialnymi.
A teraz o tytule tego posta.. Mamy marzenie! Tak, marzy nam się, aby w naszym parku powstał kaczkomat: )
I wiecie co? Uda nam się: )
Więcej niebawem. A jakby ktoś chciał nie daj Boże pokarmić kaczki w ten weekend, to mamy już przygotowane trochę karmy, więc prosimy o kontakt – można podejść do nas i sobie wziąć: )

Pomoc dla Arturka

Dzisiaj zakończyliśmy akcję pomocy dla Patrycji i jej rodziny. A raczej zakończyliśmy jeden z etapów, bo pomoc jeszcze będzie potrzebna.
Arturek z mamą są już w domu, dziś dołączyły też Lilka i Kuba – nareszcie: )
Mały Artur jest przesłodki, maleńki i chudziutki jeszcze, w niewiadomym do końca stanie zdrowia, ale walczy chłopak!! Czeka go długa rehabilitacja, kolejne badania, w związku z wiotkością mięśni, prawdopodobnymi problemami genetycznymi, audiologicznymi, kardiologicznymi.. Ech, sporo jak na jednego malucha. Ale wierzymy, że będzie dobrze i mamy nadzieję, że jeszcze nie raz pomożecie za naszym pośrednictwem temu małemu wojownikowi.
Rodzina otrzymała dzisiaj wsparcie w postaci artykułów żywnościowych, chemicznych, kosmetycznych oraz mleka dla młodego, o wartości 388,28 zł oraz cały bagażnik ubrań dla starszych dzieci i dla Artura.
Do wglądu są oczywiście dokumenty przyjęcia darowizn, faktury zakupu oraz protokół przekazania darowizny.
Chcemy serdecznie podziękować wszystkim, którzy pomagają i udostępniają nasze skromne prośby: )

Do następnej akcji!! Mamy nadzieję; )

PS. Mam nadzieję, że o nikim nie zapomniałam..

Chlorek sodu

Chcemy poruszyć dziś istotną sprawę, która jak bumerang wraca każdego roku w okresie zimowym. Chodzi konkretnie o sól drogową, używaną z ogromną nonszalancją przez osoby zajmujące się sprzątaniem naszych osiedli. Nie wnikamy w tym momencie w sposób odladzania miejskich ulic, chociaż problem dotyczy dokładnie tego samego.

Nie wiem jak jest u Was, ale na naszym osiedlu, wystarczy niewielki opad śniegu, a pierwszą reakcją osób odpowiedzialnych za sprzątanie/odśnieżanie chodników nie jest chwycenia za szufle – co wydawałoby się logiczne – a złapanie worka z solą drogową i sypanie nią gęsto gdzie popadnie. Oczywiście rozumiemy, że po pierwsze nie jest to wina tych osób, bo oni robią co szef każe, po drugie z pewnością jest im to na rękę, bo w wyniku działania chlorku sodu obniża się temperatura zamarzania wody do około 5 st. C., a co za tym idzie ze śniegu tworzy się słona breja i po problemie Problem polega jednak na tym, że ten ogrom wysypanej soli nie znika w próżni. Nie dość, że tworzy mgiełkę, która osiada na roślinach, to jeszcze wnika razem z wodą w glebę, dostając się tym samym do systemów korzeniowych roślin, spływa do kanalizacji a potem do rzek, dostaje się też do wody pitnej. Wzrastające zasolenie ma ogromny wpływ na florę i faunę. Zmienia strukturę gleby, przez co blokuje przyswajalność składników mineralnych. Utrudnia roślinom pobieranie wody, powoduje drastyczną zamianę odczynu podłoża i zaburzenie ciśnienia w glebie. W konsekwencji rośliny zaczynają zamierać i usychać, co widoczne jest często dopiero wiosną lub latem (a nawet w kolejnych sezonach).
Osobną kwestią jest to, w jaki sposób radzą z tym sobie zwierzęta, te wolno bytujące oraz te, które wyprowadzamy na spacery. Oczywiście zaraz mogą pojawić się komentarze, że zwierząt się na osiedle nie wyprowadza itp – ten temat był już jednak przez nas poruszany, więc na razie do niego nie wracamy. Jedno jest pewne – tak czy inaczej, gdziekolwiek by z tym zwierzakiem nie podążać, to trzeba przez część osiedla przejść, co niekiedy bywa niemal niemożliwe. W przypadku młodych zwierząt, z delikatnymi poduszkami, ból zazwyczaj pojawia się natychmiast, u starszych zwierząt również nie trzeba czekać długo. Najgorzej jest, gdy grudka takiej soli wbije się w często popękaną psią poduszkę. łatwo sobie to wyobrazić posypująć solą nawet najdrobiejszą ranę na swojej dłoni.
I jeszcze jednen skutek używania chlorku sodu – odbarwia i niszczy on nasze obuwie, a także betonowe elementy infrastruktury drogowej, takie jak: krawężniki, płytki chodnikowe, kostkę brukową itp. Przyśpiesza również korozję podwozi i karoserii naszych aut.
Mamy tylko jedno pytanie. Czy nie można na chodnikach stosować po prostu piasku? No tak, jasne, potem trzeba to sprzątnąć, jednak szkody dla środowiska z tego nie będzie..

„Okołosylwestrowo”

Rysunek sugerowałby, że chcemy żeby dupe urwało tym, którzy bezmyślnie, tydzień przed i tydzień po Sylwestrze, strzelają fajerwerkami, czy innymi petardami. No i pewnie, że przez myśl nam to przeszlo wielokrotnie. Ale lepiej byłoby, gdyby każdy, komu przyjdzie na myśl wystrzelić to gówno w powietrze, poczuł nagle przypływ nieograniczonej, bardzo mocnej, intensywnej empatii. Dobrze byłoby, żeby poczuł dogłębnie strach, przerażenie, zagrożenie życia, bezpieczeństwa. Żeby poczuł potrzebę schronienia się i ucieczki. Żeby nie wiedział co się dzieje, czy zaraz umrze, czy przeżyje. Niech serce wali jak szalone, a panika każe gnać przed siebie, byle dalej, byle nie słyszeć, a przecież huk dudni w uszach po stokroć mocniej, niemal rozrywa bębenki. Marzy nam się, żeby każdy kto tak ślini się z radości odpalając kolejną racę, ześlinił się raz w życiu z paniki i strachu. Tak jak zwierzęta…
A poza tym, wszystkim Wam życzymy wspaniałego Nowego Roku. Niech będzie przepełniony mądrością wyborów, ciepłem rodzinnym i zdrowiem.
Życzymy też wszystkim opiekunom psów i kotów, aby żaden zwierzak w tych dniach Wam nie uciekł, aby wszystkie były bezpieczne i szybko uporały się z tą masą idiotyzmu, który nas ogarnia, a nazwany został przez kogoś „naszym obyczajem”.

Wesołych Świąt!

Niektórzy już zaczęli wypatrywać pierwszej gwiazdki, my wraz z naszym stadem niebawem też zaczniemy. Zbliża się bowiem czas rodzinnych spotkań przy świątecznym stole, spacerów, radosnych chwil wraz z najbliższymi. Nie zapominajcie tylko o tych czterołapnych, tych w Waszych domach oraz tych, które może gdzieś spotkacie na swojej drodze. Okażcie im jak bardzo są ważne. Życzymy Wam, by ten czas był okazją do przeżywania wielu chwil radości, refleksji i wzruszeń. Niech nie zabraknie pod choinką prezentów dla Was i smakołyków dla Waszych futrzanych towarzyszy. Wesołych Świąt!

German Shepherd Enjoying The Snow

Stop and enjoy the moment 😍❄️

Posted by UNILAD on Mittwoch, 6. Dezember 2017

Zakończenie akcji „Redzkie Pogotowie Świąteczne”.

Akcja „Redzkie Pogotowie Świąteczne” dobiegła końca. Dzisiaj dostarczyliśmy ostatnie paczki żywnościowe do potrzebujących rodzin. Kartony pełne artykułów spożywczych trafiły do siedmiu domów. Tam, gdzie była potrzeba, zawieźliśmy również pachnące choinki wraz z bombkami i łańcuchami. Do dzieci trafiły prezenty w postaci zabawek, gier planszowych, klocków, przytulaków oraz słodyczy. Artykuły, które nam jeszcze zostały zawieźliśmy dziś do redzkiego Stowarzyszenie Dzieło Pomocy Rodzinie, gdzie zostaną rozdysponowane podczas spotkań wigilijnych dla ich podopiecznych.
Raz jeszcze dziękujemy wszystkim darczyńcom.  Dzięki Wam w wielu domach zagościł uśmiech, a my mamy energię na dalszą działalność charytatywną (może tylko odrobinę odpoczniemy) 🙂
PS. Obrazek otrzymaliśmy od przemiłych chłopaków w podziękowaniu za prezenty; )

Redzkie Pogotowie Świąteczne

Kończymy pomału akcję w ramach Redzkiego Pogotowania Świątecznego. Wiemy już, że ta akcja będzie miała charakter cykliczny, do czego przyczyniło się w ogromnej mierze Niepubliczne Przedszkole Calineczka w Redzie. Ogromnie dziękujemy za pomoc w akcji, dzięki Wam prezenty pod choinką znajdzie sporo naszych najmniejszych sąsiadów: ) Od jutra zaczynamy rozwozić paczki żywnościowe, prezenty świąteczne dla najmłodszych oraz choinki. Cieszy nas ogromnie to, że dzięki naszej wspólnej akcji, kilka rodzin, osób samotnych, uśmiechnie się, a my będziemy mieć szansę na nawiązania z nimi bliższego kontaktu.  Tak mało wiemy o potrzebach ludzi mieszkających w naszym mieście i mamy nadzieję, że to zacznie się pomału zmieniać. Trzymajcie kciuki za rozwój naszej inicjatywy, a za jakiś czas już stowarzyszenia, bo chcemy działać tu i teraz. Nie zrobimy jednak niczego bez współpracy z Wami.